Przejdź do głównej zawartości

Posty

Chemiczny arsenał w mojej łazience i plan na jego zmniejszenie.

Proszki, płyny, mleczka, kostki do toalety, spreje do czyszczenia mebli - to wszystko w jakiś magiczny sposób narosło w moim mieszkaniu w ciągu ostatniego roku.   Podczas zeszłorocznej przeprowadzki zabraliśmy z mieszkania dużo mniej, a miałam w planie jeszcze to ograniczyć. To mieszkanie jest troszkę większe, co okazało się świetnym pretekstem do zrobienia z niego magazynu chemii gospodarczej. Postanowiłam wreszcie poskromić w sobie chęć znalezienia idealnego środka czyszczącego, bo widzę, że ani aktywne piany, ani super gęste mleczka nie zrobią roboty za mnie. Niestety do sprzątnięcia potrzebna też jest szmata czy szczota i trochę wysiłku włożonego w szorowanie. Już przez kilkanaście lat testowałam różne cuda, które w magiczny sposób znikają brud, kurz czy zacieki. Okazało się w trakcie tych  testów, że moje mieszkanie jest oporne na magię z reklam. Nie chcę już kupować coraz więcej i coraz bardziej wyspecjalizowanych środków czystości. Nie chcę mieć po kilka opakowań chemii o prawi…
Najnowsze posty

Nicholas Sparks - Bezpieczna przystań. Recenzja książki.

  Bezpieczną przystań przeczytałam w jakieś 6 godzin. Książka zaczyna się dość obiecująco. Do małego miasteczka przybywa tajemnicza młoda kobieta - Katie. Nie pozwala nikomu zbliżyć się do siebie, wygląda na wystraszoną i ubogą. Od razu wpada w oko pewnemu wdowcowi, który próbuje ją do siebie przekonać, głównie sponsorując jej drobne przyjemności... Zauroczony mężczyzna o imieniu Alex zmaga się z samotnym wychowaniem dwójki dzieci. Jest on idealnym ojcem i wspaniałym człowiekiem. Jest też na tyle doświadczony i bystry, że domyśla się przyczyny dziwnego zachowania Katie. W końcu kobieta potwierdza jego przypuszczenia. Gdy między zakochanymi zaczyna się układać, w miasteczku pojawia się ktoś, kogo Katie miała nadzieję nigdy już nie oglądać. Tym razem Katie nie ma już dokąd uciec, musi podjąć walkę. Po swojej stronie ma jednak sprzymierzeńca dodającego jej otuchy.
  Książkę dobrze się czyta, ale zakończenie niezbyt mi przypadło do gustu. Przez ostatnie 100 stron czekałam z wypiekami na p…

Love, Rosie - Cecelia Ahern. Recenzja książki.

Dzisiaj, świeżo po lekturze Love, Rosi, chcę się podzielić swoją opinią na temat tej książki. Czytanie jej zajęło mi trzy wieczory, w sumie jakieś 10 godzin. Cała książka stworzona jest z listów, mailów i innych wiadomości tekstowych, które tytułowa Rosie wymieniała od najmłodszych lat życia ze swoimi bliskimi. Początkowo taka forma narracji była dla mnie męcząca. Ciągle skupiałam się na tym, kto pisze do kogo i po co. Po pierwszym rozdziale nie musiałam już nawet czytać adresata i nadawcy, można było się tego domyśleć.     Strzępy zdarzeń i emocji opisanych w tych listach przeprowadzają nas przez historię życia Rosie. Zaczynamy poznawać ją, jej rodzinę, przyjaciół i wrogów, gdy Rosie jest jeszcze dzieckiem. Przechodzimy przez kolejne etapy jej pogmatwanego i dosyć ciężkiego życia aż do momentu, gdy kończy pięćdziesiątkę. Sama Rosie przez ten czas przechodzi dużą przemianę, najpierw budzi sympatię i śmiech, gdy kończy osiemnastkę, zaczyna działać mi na nerwy. Gdzieś po trzydziestce…

Zaburzenia hormonalne. Co robić ? 16 rad

Chcę Ci dziś przedstawić 16 przetestowanych na własnej skórze sposobów, na to, jak sprawić, by poziom Twoich hormonów się poprawił. Wszystkie przetestowałam na sobie i dziś, po ponad trzech latach, widzę efekty. Najbardziej namacalny z nich, to mój syn. Poniżej pokrótce opiszę swoją historię. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji, zachęcam Cię do spróbowania części ze sprawdzonych przeze mnie sposobów. Wprowadzenie większości z nich nic nie kosztuje, polega tylko na prostej zmianę nawyków. Myślę, że warto spróbować, a na pewno warto być dobrej myśli!    Odkąd pamiętam, miałam wstydliwy kłopot z dość mocnym owłosieniem na nogach. Moja mama tak miała, mój stryjek tak miał i mój królik też ma takie skłonności. To rodzinne- mówili. Po urodzeniu córki zauważyłam, że problem dosłownie narasta. Włoski stały się grubsze, ale na dodatek paskudnie wrastały. A  ponieważ ja nie potrafię utrzymać rąk przy sobie, zaczęłam przy tych wrastających włosach majstrować i narobiłam sobie blizn.  Gdy wreszcie…

Fajne vlogi na YouTube. Co warto oglądać

Pierwsze miesiące z niemowlakiem, zwłaszcza podczas zimy, nie sprzyjają pogłębianiu relacji międzyludzkich innych niż relacja matka - dziecko. Czasami czuję się trochę uwięziona w domu i odcięta od społeczeństwa. W cieplejsze dni, podczas spaceru od czasu do czasu uda się spotkać jakąś starszą Panią z psem. Niestety częściej  widuję psy wałęsające się samotnie. Niekiedy któryś z nich chce  nawiązać ze mną kontakt fizyczny lub psychiczny, demonstrując swoje krzywe, żółte zęby, ujadając i biegnąc w moim kierunku. Ponieważ w nowe relacje wchodzę ostrożnie i wolno, jak do tej pory  skutecznie studziłam psi zapał.   Większość dnia spędzam w domu, w towarzystwie malucha i królika. Ja do nich mówię, ale oni  nie potrafią odpowiedzieć zbyt sensownie. Brakuje mi wymiany poglądów, brakuje mi dźwięku słów. Trochę dziczeję. Zauważyłam, że coraz częściej pogrążam się we własnych myślach i zamiast żyć w świecie, który mnie otacza, kreuję sobie w głowie swoją własną rzeczywistość. Fajnie jest pob…

Szycie - moje początki.

Od zakupu mojej pierwszej maszyny do szycia minęło już dwa miesiące. Sam zakup rozważałam dość długo, jakieś 10 lat. Obawiałam się, że będzie jak z innymi moimi pomysłami, do których szybko się zapalam, a potem równie szybko zniechęcam. W ten sposób prawie byłam już wegetarianką, prawie zajęłam się tworzeniem ozdób świątecznych i prawie zaczęłam codziennie uprawiać sport. Zastanawiałam się, czy szycie to coś, co przyciągnie moją uwagę na dłużej.  Wiem już, że szycie daje mi dużą satysfakcję. Podoba mi się wiele możliwości - od wyboru tkanin, po wybór rzeczy, które tworzymy. Podoba mi się też to, że szycie nie jest tylko sztuką dla sztuki, jak np. tworzenie kolejnej dekoracji, która jest tylko do oglądania. Szyć można rzeczy zarówno piękne, jak i praktyczne. Do szycia pięknych jeszcze mam długą drogę. Zajęłam się więc najpierw praktycznymi.   Jak wiele początkujących, popełniłam błąd, rzucając się na głęboką wodę. Na pierwszą rzecz do uszycia wybrałam spodenki dla synka. Pomyślałam,…

Dzień Mężczyzn, Dzień Kobiet. Prezenty.

Gdy zbliża się Dzień Kobiet, mój mąż od lat działa w ten sam sposób. Jego plan wygląda następująco: jechać na giełdę kwiatową, kupić z tuzin  cyklamenów i wręczać  każdej kobicie z bliskiego otoczenia, nie martwiąc się nawet o przybranie kwiatka... Tym sposobem matka, żona i kochanka czują się traktowane na równi. Mąż udaje, że postarał się znaleźć coś wyjątkowego, a kobity udają zaskoczenie i wielką radość.   W tym roku postanowiłam popsuć mu szyki i tydzień przed Dniem Kobiet powiedziałam mu, że chciałabym książkę. Stwierdził, że nie ma problemu i kontynuował swoje czynności. Podałam mu tytuł i czekałam sobie cierpliwie na moją nową lekturę.
 Na dzień przed świętem kobiet mąż się mnie spytał - " a z kwiatka się ucieszysz?" ! No oczywiście, leń nie zamówił dla mnie tej książki!
- "Nie mam już miejsca na parapetach i chciałam dostać coś, co mi się przyda!"
Nastała chwila ciszy, a ja wiedziałam już, że jak sobie książki nie kupię, to i nie poczytam. W Dzień Kobiet …

Dlaczego musiałam zamknąć DG? Błędy początkującego przedsiębiorcy.

Ponad 10 lat temu, świeżo po ukończeniu szkoły, szukałam dla siebie jakiegoś sposobu na życie, najlepiej dobrze płatnego. Rozpoczęłam staż. Ponieważ stypendium stażowe wynosiło wtedy około 380 zł, nie dało się z tego żyć ani wygodnie, ani nawet godnie. Przerwałam staż i wyjechałam do pracy sezonowej w Niemczech. Kiedy początkiem listopada wróciłam do Polski, czułam się bogatym człowiekiem. Kupiłam sobie mój pierwszy w życiu komputer, zrobiłam prawo jazdy, a międzyczasie znalazłam drugi staż, na którym chciałam przetrwać do wiosny.  Był to staż w kwiaciarni, następnie dostałam tam umowę o pracę. Biznes szedł mojemu szefowi  krucho i mimo wysiłków pracowników w kasie ciągle były pustki. Myślałam wtedy, że ja to bym wszystko zrobiła inaczej i na pewno wtedy interes by się kręcił. Szef w pewnym momencie przestał wypłacać nam wynagrodzenie, więc doszłam do wniosku, że najwyższy czas ewakuować się z tonącego okrętu. Znów wyjechałam na zbiory. Praca sezonowa ma niestety to do siebie, że je…

Nawracanie strachem

Mówią, że Podkarpacie to stan umysłu. Zawsze się na to oburzałam, ale chyba tak trochę jest. Mimo, że chciałabym być inna, to jednak środowisko, w którym żyję i ludzie, z którymi przebywam, mają na mnie wpływ.

Obłuda


" Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania." Art.48 ust 1 Konstytucji 

  Pamiętam, gdy byłam dzieckiem. Niedziela to był taki dzień, którego nie cierpiałam. Dlatego, że już blisko do poniedziałku i znowu szkoła. I dlatego, że trzeba iść do kościoła. Od rana atmosfera napięcia, mama prasuje najlepsze ubrania przy dźwiękach disco polo. Dzieci mają grzecznie siedzieć i czekać na wyjście. Nie wolno się bawić  i bałaganić zabawkami - przecież jest niedziela... Nie wolno się pobrudzić... Nie wolno przeszkadzać... Dobrze, że jeszcze myśleć pozwalali.
  Do kościoła w złą pogodę chodziliśmy pieszo, bo szkoda było sa…

Królik miniaturka - wady i zalety.

Czego nie mówią sklepie   Myśląc o króliku wyobrażamy sobie słodkie, puszyste zwierzątko, o małych wymaganiach. Zakup królika jak i innych zwierząt często bywa impulsywny. Chciałabym wszystkich uświadomić, że pojawienie się królika w domu, tak samo jak przygarniecie psiaka , wpływa na życie domowników i zwiększa ilość obowiązków. Trzeba to brać pod uwagę i zastanowić się czy jesteśmy gotowi na pewne wyrzeczenia.  Ten wpis nie ma na celu nikogo zniechęcać, ale są rzeczy o których nie dowiemy się w  sklepie zoologicznym. Sklepy są po to, by zarabiać a nie uświadamiać. Zazwyczaj sprzedawca ogranicza się do pomocy w wyborze karmy i wapienka (którego według niektórych nie poleca się podawać uszakowi). Opowiem jak w moim życiu pojawił się królik, wypiszę jakie wartości wnosi w nasze życie i jakie stawia nam wymagania.  Spora cześć mojego dzieciństwa przypada na pobyty na wsi. U dziadków zawsze były jakieś zwierzęta. Zwierzę kojarzy mi się z życiem, prawdziwością, z naturą i ciepłem. Wiedzia…

Czego potrzebuje niemowlę? Pielęgnacja, leki.

Czego potrzebuje niemowlę? Zadałam sobie to pytanie 3 miesiące przed planowanym terminem porodu. Ponieważ to moje drugie dziecko, wiedziałam już, bez czego na pewno się nie obejdę. Postanowiłam na początek kupić rzeczy niezbędne, a w miarę potrzeby dokupywać kolejne.
 Przy pierwszym dziecku nie miałam się kogo poradzić i byłam słabo przygotowana na przybycie nowego człowieka. Wiele rzeczy musiałam kupić później w trybie pilnym, przepłacając. Myślałam wówczas, że potrzebuję pieluch, wody, mydła, jodyny i kompresów do pielęgnacji kikuta pępowinowego. No i czegoś do zasypywania pupy.   Przez wieki kobiety jakoś sobie radziły bez stosów dodatkowych rzeczy, to i ja dam radę.
 Okazało się, że jednak nie bardzo chcę pielęgnować pupę niemowlaka mąką ziemniaczaną i odziewać w tetrę... A nawet jeśli chcę, to nie bardzo mogę o tym sama decydować. Personel medyczny w szpitalu, położna środowiskowa, bliższa i dalsza rodzina, a nawet bezdzietne sąsiadki — wszyscy wiedzieli, co muszę mieć, by być…

Szafa dziecka - sprzątanie.

Gdy szafa Twojego dziecka wygląda, jakby właśnie wybuchła w niej bomba - czas na szybkie sprzątanie !
Przedstawiam obrazkową instrukcję sprzątania po mojemu
1. Znajduję dobry moment. Lubię sprzątać, gdy maluch ma drzemkę, a reszty domowników  nie ma w domu. 2. Robię sobie kawę. Włączam też podcast, bo w całkowitej ciszy pracuję zbyt wolno. 3. Namierzam spory kawał czystej, płaskiej powierzchni w mieszkaniu, na którym zmieści się ze 20 kupek ciuchów.  4. Wyrzucam wszystko z szafy na środek namierzonej powierzchni.
5. Zasiadam w centrum bałaganu z kawą i mam nadzieję, że nikt nie przyjdzie z wizytą. 6. Wyznaczam 4 miejsca, w które będę radośnie rzucać ubraniami:
- jedno na rzeczy, z którymi jest coś nie tak - trzeba je zszyć, ogolić, odplamić...

- drugie na ubrania, które są na inną pore roku i powinny teraz być w pawlaczu
- trzecie na ładną, niezniszczoną odzież, z której córka wyrosła
- czwarte na zniszczone ubrania (sprane, z plamką, z dziurką, zmechacone, rozciągnięte itp.)
7. Losuję z wiel…